Siedemdziesiąt jeden procent Polaków reaguje na hasło „długowieczność” z ciekawością i nadzieją. Gdy jednak myślimy o własnej starości, dominują niepokój, lęk przed chorobą i utratą samodzielności. Takie wnioski płyną z raportu Gedeon Richter „Spojrzenie Polaków na długowieczność. Między deklaracjami a codziennością”, jednego z najbardziej kompleksowych badań poświęconych temu, jak Polacy myślą o długim życiu, zdrowiu i starzeniu się.
Polki żyją dziś średnio ponad 82 lata, a Polacy około 75 lat. W zdrowiu spędzają jednak odpowiednio około 65 i 62 lata. Oznacza to, że ostatnia dekada, a często nawet kilkanaście lat życia przypada na okres chorób, ograniczonej sprawności lub zależności od innych.
Ten kontekst pomaga zrozumieć jeden z najbardziej zaskakujących wyników badania przeprowadzonego na potrzeby raportu Gedeon Richter „Spojrzenie Polaków na długowieczność. Między deklaracjami a codziennością”. Ponad połowa respondentów (56 proc.) deklaruje, że nie chciałaby być nieśmiertelna. Nie jest to jednak odrzucenie samego życia. Raczej wyraz obawy przed starością kojarzoną z cierpieniem, utratą sprawności i samodzielności.
Jednocześnie aż 71 proc. badanych reaguje pozytywnie na samo pojęcie długowieczności. Najczęściej budzi ono ciekawość i nadzieję. Problem pojawia się wtedy, gdy pytanie przestaje dotyczyć abstrakcyjnej idei, a zaczyna dotyczyć własnej przyszłości. Myśląc o swojej starości, Polacy częściej deklarują emocje negatywne (65 proc.) niż pozytywne (46 proc.). Dominują niepokój, przytłoczenie i lęk przed chorobami neurodegeneracyjnymi, utratą sprawności oraz zależnością od innych.
Nie chcemy dłuższego życia za wszelką cenę
Autorzy raportu Gedeon Richter „Spojrzenie Polaków na długowieczność. Między deklaracjami a codziennością” sprawdzili, czy Polacy byliby skłonni wydłużyć swoje życie o 10 lat, gdyby wiązało się to z pogorszeniem jego jakości.
Odpowiedzi okazały się wyjątkowo jednoznaczne. Aż 85 proc. respondentów nie chciałoby żyć dłużej, gdyby oznaczało to utratę zdolności komunikowania się z innymi. Dla 83 proc. nie do zaakceptowania byłoby życie przez większość czasu bez świadomości. Z kolei 78 proc. odrzuca scenariusz utraty samodzielności w podejmowaniu decyzji, a około 77 proc. nie zaakceptowałoby dużej zależności od innych osób w codziennym funkcjonowaniu.
Granica akceptacji przebiega więc wokół zachowania sprawczości, świadomości i relacji społecznych. Polacy nie odrzucają długiego życia jako takiego. Odrzucają wizję długiego okresu choroby, cierpienia i zależności. Jak podkreślają autorzy raportu, nie chodzi o prostą niechęć do starości, ale o sprzeciw wobec scenariusza, w którym wydłuża się przede wszystkim czas niesamodzielności.
Młodzi są najbardziej zmęczeni i najbardziej sceptyczni
Jednym z najbardziej niepokojących wniosków raportu jest kondycja najmłodszych dorosłych. W grupie osób w wieku 18–29 lat co piąty respondent uważa, że nie dożyje 60. roku życia. Niemal jedna trzecia deklaruje brak poczucia sensu życia, a 28 proc. często lub zawsze odczuwa osamotnienie. Około 70 proc. młodych ludzi przyznaje, że czuje się zmęczonych nawet po odpoczynku.
Jednocześnie 69 proc. najmłodszych chciałoby żyć ponad 80 lat, ale tylko 46 proc. wierzy, że faktycznie tyle przeżyje. To największa rozbieżność między oczekiwaniami a nadziejami spośród wszystkich badanych grup wiekowych.
Autorzy raportu Gedeon Richter zwracają uwagę, że wpisuje się to w obserwowane na całym świecie pogorszenie dobrostanu młodych dorosłych. Jeszcze niedawno najwyższy poziom satysfakcji z życia deklarowali właśnie ludzie młodzi. Dziś coraz częściej to oni wypadają gorzej niż osoby starsze.
Paradoks starości: im starsi, tym więcej satysfakcji
Wyniki dotyczące najstarszych respondentów stoją w wyraźnej sprzeczności ze stereotypem samotnego i nieszczęśliwego seniora. Poczucie sensu życia deklaruje 90 proc. osób po 70. roku życia, podczas gdy wśród osób w wieku 18–29 lat odsetek ten wynosi 61 proc. Zadowolenie ze swojego życia deklaruje 89 proc. najstarszych respondentów wobec 55 proc. najmłodszych.
Podobnie wygląda kwestia samotności. Często lub bardzo często doświadcza jej 28 proc. młodych dorosłych, ale jedynie około 10–12 proc. osób po siedemdziesiątce. Starsi badani częściej niż młodsi deklarują również, że po prostu lubią życie i chcą się nim cieszyć jak najdłużej. Wraz z wiekiem rośnie także akceptacja własnego ciała i wyglądu.
Dane te pokazują, że starość nie jest wyłącznie okresem strat. Obok problemów zdrowotnych pojawiają się większa stabilność emocjonalna, lepsze relacje oraz silniejsze poczucie sensu życia.
Wiemy, że zdrowie jest ważne. Nie zawsze wiemy, jak o nie dbać
Polacy wysoko oceniają swoje zaangażowanie w dbanie o zdrowie. Średnia ocena wynosi 7,12 punktu w dziesięciostopniowej skali. Jednocześnie aż 62 proc. badanych przyznaje, że nie ma wystarczającej wiedzy o zapobieganiu chorobom przewlekłym. Jeszcze więcej niepokoi fakt, że 59 proc. nisko lub przeciętnie ocenia swoją zdolność do oceny wiarygodności informacji zdrowotnych dostępnych w internecie.
Mimo to aż 72 proc. respondentów deklaruje, że w przypadku dolegliwości zdrowotnych szuka informacji właśnie w sieci. To połączenie wysokiej motywacji i ograniczonych kompetencji może prowadzić do działań nieskutecznych lub wręcz szkodliwych. Dobrym przykładem są suplementy diety. Po suplementy sięga 61 proc. badanych, gdy coś im dolega, często jeszcze przed konsultacją z lekarzem.
Relacje są ważniejsze, niż nam się wydaje
Najważniejszą motywacją do długiego życia okazują się relacje z innymi ludźmi. Chęć jak najdłuższego spędzania czasu z bliskimi wskazuje 44 proc. respondentów, a 38 proc. chce obserwować rozwój swoich dzieci lub wnuków.
Jak zauważają autorzy raportu „Spojrzenie Polaków na długowieczność. Między deklaracjami a codziennością”, Polacy chcą żyć długo przede wszystkim dlatego, że są związani z innymi ludźmi i cenią wspólne doświadczenia. Znacznie rzadziej motywacją jest sam lęk przed śmiercią.
Jednocześnie pojawia się interesujący paradoks. Choć relacje są głównym źródłem sensu życia i motywacją do długowieczności, jedynie 5 proc. respondentów wskazuje je jako czynnik wpływający na długość życia.
Tymczasem liczne badania międzynarodowe pokazują, że jakość relacji społecznych ma dla zdrowia znaczenie porównywalne z aktywnością fizyczną czy klasycznymi czynnikami ryzyka chorób sercowo-naczyniowych.
Długowieczność nadal jest nierówno dostępna
Raport Gedeon Richter „Spojrzenie Polaków na długowieczność. Między deklaracjami a codziennością” pokazuje również wyraźne różnice między osobami znajdującymi się w różnej sytuacji materialnej. Wśród osób żyjących skromnie aż 60 proc. nie wykonuje regularnych badań profilaktycznych. Wśród osób zamożniejszych odsetek ten wynosi 38 proc.
Jeszcze większe różnice dotyczą samotności. W grupie osób znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej 38 proc. często lub zawsze czuje się osamotnionych. Wśród osób dobrze sytuowanych odsetek ten spada do 10 proc.
Autorzy raportu zwracają uwagę, że zdrowe starzenie nie zależy wyłącznie od indywidualnych decyzji. Równie ważne są warunki systemowe: dostęp do specjalistów, edukacji zdrowotnej, badań profilaktycznych i odpowiedniej opieki medycznej. Autorzy raportu podkreślają, że bez takich działań długowieczność pozostanie niedostępna dla części społeczeństwa niezależnie od poziomu motywacji i wiedzy.
Nauka daje nadzieję, ale klucz nadal leży w codziennych wyborach
Raport Gedeon Richter „Spojrzenie Polaków na długowieczność. Między deklaracjami a codziennością” kończy się analizą najnowszych badań nad procesem starzenia. Współczesna nauka coraz częściej traktuje starzenie nie jako jeden nieuchronny proces, ale jako zespół mechanizmów biologicznych, które można częściowo modyfikować. Badacze analizują potencjał takich rozwiązań jak metformina, rapamycyna, senolityki, reprogramowanie epigenetyczne czy technologia CRISPR. Żadna z tych metod nie została jednak dotąd zatwierdzona jako terapia spowalniająca starzenie.
Dlatego autorzy raportu podkreślają, że najskuteczniejsze narzędzia pozostają niezmienne: zdrowe nawyki, regularna aktywność fizyczna, profilaktyka, dobre relacje społeczne i dostęp do opieki medycznej.
Aż 92 proc. Polaków uważa, że codzienne wybory mają wpływ na zdrowie, a 78 proc. jest przekonanych, że od nich samych w dużej mierze zależy długość życia. To być może najważniejszy wniosek całego raportu. Długowieczność przestaje być postrzegana jako kwestia szczęścia czy przypadku. Coraz częściej staje się czymś, na co możemy realnie wpływać. Nie oznacza to jednak, że wystarczy silna wola. Aby żyć dłużej i zdrowiej, potrzebne są zarówno indywidualne decyzje, jak i warunki, które pozwolą te decyzje skutecznie realizować.
Piotr Czubowicz
Redaktor Magazynu „Polityka Senioralna”


