AmbientCare.ai zamienia zwykły smartfon w inteligentnego opiekuna seniora. System monitoruje bezpieczeństwo, przypomina o lekach, wykrywa upadki i analizuje stan zdrowia, nie wykorzystując przy tym kamer ani opasek. Twórcy rozwiązania przekonują, że bez automatyzacji opieki nie poradzimy sobie z kryzysem demograficznym. O rewolucji kosztowej, wydłużeniu życia seniorów o 7,5 roku i proaktywnej technologii rozmawiamy z twórcą AmbientCare.ai, Pawłem Słowiakowskim.

Paweł Słowiakowski
Przedsiębiorca, który od ponad dwudziestu lat tworzy i skaluje technologie docierające do masowego odbiorcy. Zaczynał od oprogramowania PITy dla Gazety Wyborczej, z którego co roku korzystały 2 miliony Polaków, a następnie zbudował eBroker.pl — największego internetowego brokera finansowego w kraju, który po wejściu kapitałowym MCI Capital został przejęty przez Bauer Media Group. Po drodze współtworzył i z sukcesem sprzedawał kolejne firmy, w tym doradczą EuroDoradcę przejętą przez grupę Havas. Wspólnym mianownikiem tych projektów zawsze była ta sama umiejętność: przełożenie nowej technologii na realną sprzedaż i masową skalę. Dziś jako CEO buduje AmbientCare.ai — platformę dostępnej, zdalnej opieki senioralnej opartej na edge AI, która osiągnęła już poziom dojrzałości TRL 7–8 i jest rozwijana z międzynarodowym konsorcjum w ramach programów Horizon Europe i EIC Accelerator.
Skąd wziął się pomysł na stworzenie AmbientCare.ai?
Pomysł narodził się z bardzo osobistego, wręcz ekstremalnego doświadczenia. W jednym czasie opiekowałem się trzema seniorami równocześnie. Na własnej skórze przekonałem się, jak potężnym wyzwaniem logistycznym i finansowym jest zapewnienie im bezpiecznego funkcjonowania przez całą dobę. W systemie tradycyjnym zapewnienie opieki dla trzech osób wymagało zaangażowania trzech opiekunek, co generowało miesięczny koszt na poziomie niemal 20 tysięcy złotych. Dodatkowym problemem była ciągła rotacja personelu, co drastycznie utrudniało codzienną organizację.
Ponieważ całe życie zawodowe budowałem firmy technologiczne i mam wykształcenie informatyczne, spojrzałem na ten problem jak na wyzwanie inżynieryjne. Postanowiłem zautomatyzować powtarzalne elementy opieki. Zacząłem od instalacji odpowiednio zaprogramowanych smartfonów w domach moich podopiecznych. Ten system działa i rozwija się już od kilku lat. Początkowo służył wyłącznie mojej rodzinie, ale gdy zobaczyliśmy, jak radykalnie poprawia zdrowie seniorów i obniża koszty, zrozumieliśmy, że musimy udostępnić ten projekt szerszej publiczności.
Dlaczego uważa Pan, że automatyzacja opieki staje się dziś absolutną koniecznością, a nie tylko technologiczną ciekawostką?
Wchodzimy w okres, który w demografii określa się mianem dramatycznych „nożyc demograficznych”. Prognozy na lata 2025–2050 są bezwzględne: z jednej strony czeka nas gwałtowny wzrost liczby seniorów w wieku 65+, a z drugiej – drastyczny spadek liczby dostępnych, zawodowych opiekunów.
Już dziś system opieki społecznej trzeszczy w szwach. Według naszych analiz, jeśli natychmiast nie wdrożymy automatyzacji, w ciągu najbliższych kilkunastu lat nawet kilka milionów seniorów w Polsce może zostać bez jakiegokolwiek wsparcia. I nie będzie to wynikało z znieczulicy czy niechęci rodzin, ale z czystej matematyki – na rynku pracy po prostu fizycznie zabraknie ludzi zdolnych do świadczenia takich usług.
Na rynku istnieją już opaski SOS czy klasyczny monitoring wizyjny. Czym AmbientCare.ai różni się od tych rozwiązań?
Tradycyjne rozwiązania mają fundamentalne wady, które eliminują je przy masowym stosowaniu. Opaski alarmowe wymagają pamiętania o ładowaniu i zakładaniu. W efekcie, po kilku miesiącach większość seniorów przestaje z nich korzystać. Z kolei klasyczne kamery to permanentna inwigilacja. Naruszają prywatność, wywołują dyskomfort u podopiecznych, a dla opiekuna oznaczają konieczność ciągłego wpatrywania się w ekran, co na dłuższą metę jest niewykonalne.
My poszliśmy zupełnie inną drogą, opierając system na sztucznej inteligencji działającej w tle (Edge AI). Senior nie musi nosić żadnych urządzeń, pamiętać o ich obsłudze ani uczyć się nowej technologii. To kluczowe zwłaszcza przy demencji czy zaburzeniach pamięci.
Aby system zadziałał, wystarczy zwykły smartfon zawieszony na ścianie. Nasze algorytmy nie analizują i nie przesyłają klasycznego obrazu wideo. AI rozpoznaje zachowania i zagrożenia, ale nie rejestruje twarzy ani szczegółów otoczenia. Dzięki temu rozwiązanie jest w 100% zgodne z wymogami ochrony prywatności, RODO oraz unijnym AI Act. Senior zachowuje pełną godność i intymność.
Jakie konkretnie funkcje oferuje system i jak przekładają się one na zdrowie seniora?
Działamy w trzech głównych filarach. Pierwszym jest monitorowanie bezpieczeństwa i wykrywanie sytuacji krytycznych, w tym upadków. Upadki to najgroźniejsze zdarzenia w życiu starszego człowieka – np. złamanie szyjki kości udowej często decyduje o dalszym życiu. Jeśli pomoc nadejdzie w tzw. „złotej godzinie”, szanse na powrót do sprawności są ogromne. Jeśli senior leży na podłodze przez wiele godzin, ryzyko powikłań i zgonu gwałtownie rośnie, w wraz z nim koszty opieki.
Drugim filarem jest pilnowanie tzw. adherencji, czyli regularności przyjmowania leków. Według danych WHO nieprzestrzeganie zaleceń terapeutycznych to główna przyczyna pogarszania stanu zdrowia starszych osób. W Polsce generuje to dla NFZ koszty rzędu 8 miliardów złotych rocznie. AmbientCare.ai nie tylko przypomina głosowo o lekach, ale dzięki AI weryfikuje sam fakt ich przyjęcia. Podczas pilotaży zaobserwowaliśmy porażający skok: regularność przyjmowania leków wzrosła z wyjściowych 20% do ponad 80%, co przyniosło spektakularne efekty zdrowotne..
Trzeci element to kontrola nawodnienia. Ludzki mózg składa się w 83% z wody, a u seniorów pragnienie zanika. System monitoruje i motywuje podopiecznego do wypijania minimum 1 litra płynów dziennie, co zapobiega groźnym dla życia hospitalizacjom z powodu odwodnienia. W efekcie, dzięki tak proaktywnej opiece i profilaktyce, nasz system jest w stanie wydłużyć życie seniora średnio o 7,5 roku w zdrowiu i samodzielności.
Co dzieje się w sytuacji, gdy system wykryje wypadek lub niepokojącą zmianę?
Uruchamiana jest wielostopniowa, inteligentna kaskada alarmowa, maksymalnie redukując fałszywe alarmy. To realne obciążenie dla 4 milionów opiekunów rodzinnych w Polsce, czyli tzw. „pokolenia kanapkowego”, które godzi pracę, wychowanie dzieci i opiekę nad rodzicami.
Jeśli opiekun nie reaguje, system alarmuje tzw. „krąg zaufania”, czyli np. sąsiada z najbliższej okolicy, który ma klucze do mieszkania. W ostateczności sygnał trafia do profesjonalnego centrum telemonitoringu, którego operatorzy wzywają służby ratunkowe.
Wspomniał Pan też o rewolucji wydajnościowej. Jak technologia zmienia pracę profesjonalnych opiekunów?
Wprowadzamy zupełnie nowy model organizacji opieki: „23 godziny AI + 1 godzina człowieka”. Obecnie jeden pracownik socjalny czy opiekun domowy jest w stanie realnie zaopiekować się średnio 1,25 seniora w ciągu dnia, tracąc czas na dojazdy i rutynowe sprawdzanie, czy wszystko jest w porządku. Z AmbientCare.ai, które automatyzuje aż do 60% powtarzalnych zadań kontrolnych, jeden opiekun może skutecznie nadzorować nawet 4 seniorów równocześnie. To blisko 3-krotny wzrost efektywności personelu i drastyczne obniżenie kosztów opieki systemowej.
Przeprowadziliście analizy wdrożeniowe z samorządami, m.in. dla Wrocławia. Jakie korzyści finansowe niesie to dla miast?
Zdecydowana większość seniorów chce jak najdłużej mieszkać we własnym domu. Przeniesienie do domu pomocy społecznej to ostateczność, która generuje gigantyczne koszty dla budżetu samorządów. Dla miasta Wrocław przeprowadziliśmy szczegółową analizę finansową. Wynika z niej, że pełne wdrożenie AmbientCare.ai w skali miasta mogłoby wygenerować oszczędności dla systemu publicznego na poziomie aż 588 milionów złotych rocznie dla jednej gminy miejskiej.
Składają się na to konkretne składowe: 56,2 mln zł zaoszczędzone na uniknięciu lub opóźnieniu pobytów w DPS-ach, 6,5 mln zł dzięki optymalizacji miejskiej opieki domowej, blisko 75 mln zł oszczędności dla NFZ z tytułu redukcji nagłych hospitalizacji oraz aż 58 mln zł dodatkowych wpływów z podatku PIT dzięki aktywizacji zawodowej opiekunów rodzinnych, którzy mogą wrócić do pracy, wiedząc, że ich bliscy są bezpieczni. Dlatego samorządy powinny być kluczowym partnerem we wdrażaniu tego systemu.
Na jakim etapie rozwoju znajduje się obecnie projekt i jak jest finansowany?
Projekt rozwijaliśmy do tej pory głównie z własnych środków, a łączne nakłady na badania i rozwój (R&D) sięgnęły już około 10 milionów złotych. Zabezpieczyliśmy kluczowe patenty, a kolejne są w procedowaniu. Silnie współpracujemy ze środowiskiem naukowym i medycznym, w tym z Centrum Doskonałości Sztucznej Inteligencji AGH oraz JCI Kraków.
Nasza technologia została doceniona na poziomie międzynarodowym – niedawno pomyślnie przeszliśmy rygorystyczną ewaluację do prestiżowego europejskiego programu EIC Accelerator, wspierającego najbardziej przełomowe innowacje na świecie. Obecnie pozyskujemy partnerów handlowych, i będziemy się przygotowywać do rundy inwestycyjnej na dalsze, globalne skalowanie.
Skoro mowa o globalnym skalowaniu – jakie rynki zagraniczne planujecie zdobyć?
Budujemy już sieć partnerstw strategicznych w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Grecji, Turcji, Skandynawii oraz Azji. Zapewne pierwszym rynkiem komercyjnym będą Stany Zjednoczone. Tamtejszy sektor zdrowotny błyskawicznie dostrzegł biznesowy potencjał naszej technologii, oparty na rewolucji kosztowej.
W USA tradycyjna, stacjonarna opieka senioralna to koszt 5-15 tys dolarów miesięcznie. Nasz system pozwala obniżyć ten koszt do zaledwie 50 dolarów na miesiąc plus kilka roboczogodzin ludzkich. Przy populacji liczącej kilkadziesiąt milionów amerykańskich seniorów i rozwiniętym rynku homecare mówimy o miliardowych oszczędnościach dla tamtejszych ubezpieczycieli i firm sektora, oraz gigantycznym potencjale dla naszej spółki.
Kiedy polscy użytkownicy będą mogli zainstalować aplikację na smartfonach?
Oficjalne, komercyjne wdrożenia z partnerami platformy zaplanowaliśmy na IV kwartał 2026 roku. Aplikacja będzie niezwykle prosta – gotowa do pobrania i uruchomienia na każdym standardowym smartfonie. Chcemy, aby ta technologia była maksymalnie tania, powszechna i dostępna dla każdego portfela. Tylko w ten sposób możemy skutecznie odpowiedzieć na globalny kryzys opieki nad seniorami.
Dziękuję za rozmowę.
Piotr Czubowicz
Redaktor Magazynu „Polityka Senioralna”

