Jeszcze kilkanaście lat temu turystyka senioralna kojarzyła się głównie z wyjazdem do sanatorium albo autokarową wycieczką z przewodnikiem. Dziś ten obraz jest już nieaktualny. Dla wielu Polaków przejście na emeryturę oznacza początek nowego etapu życia – czasu, który można poświęcić na podróże, aktywność i spełnianie marzeń odkładanych przez lata. Czy polska branża turystyczna nadąża za zmianą oczekiwań dojrzałych podróżnych i potrafi stworzyć ofertę odpowiadającą ich potrzebom?
Aktywna emerytura to zjawisko, które nie dotyczy już wyłącznie Niemców, Skandynawów czy Amerykanów. Zmieniają się także polscy seniorzy. Coraz częściej wyjeżdżają na zagraniczne wakacje, chętnie odwiedzają muzea, parki narodowe, podróżują kamperami, wybierają piesze wędrówki albo wycieczki rowerowe. Dla wielu z nich podróżowanie staje się jednym z najważniejszych sposobów spędzania czasu po zakończeniu aktywności zawodowej.
Sprzyjają temu zarówno zmiany demograficzne, jak i społeczne. Dzisiejsi sześćdziesięcio- i siedemdziesięciolatkowie są zwykle zdrowsi, bardziej samodzielni i lepiej wykształceni niż wcześniejsze pokolenia. Są też bardziej doświadczeni jako konsumenci. Oczekują jakości, wygody i możliwości wyboru. Coraz częściej mówi się więc nie o turystyce senioralnej, lecz o turystyce przyjaznej wiekowi (age-friendly tourism). To pojęcie oznacza znacznie więcej niż organizowanie wyjazdów dla osób starszych.
Nie wycieczki dla seniorów, lecz turystyka dla wszystkich
Już w 2016 roku Europejski Komitet Regionów – organ doradczy Unii Europejskiej skupiający przedstawicieli samorządów lokalnych i regionalnych – wskazywał, że starzenie się społeczeństwa powinno być postrzegane nie jako problem dla turystyki, lecz jako impuls do tworzenia bardziej dostępnych i lepiej zaprojektowanych usług. W swojej opinii poświęconej turystyce przyjaznej wiekowi (age-friendly tourism) podkreślił, że osoby starsze nie są jednorodną grupą, a oferta turystyczna powinna odpowiadać na różnorodne potrzeby, zainteresowania i możliwości podróżnych, zamiast sprowadzać ich wyłącznie do metryki. To pozornie niewielka zmiana, ale w praktyce oznacza zupełnie inne myślenie o projektowaniu podróży.
Turystyka przyjazna wiekowi nie polega na tworzeniu „wycieczek dla seniorów”. Jej celem jest takie projektowanie usług, aby osoby starsze mogły podróżować komfortowo, bezpiecznie i samodzielnie, bez konieczności proszenia o specjalne udogodnienia. To podejście jest bardzo bliskie idei projektowania uniwersalnego (universal design). Dobrze zaprojektowana przestrzeń służy przecież nie tylko seniorom. Korzystają z niej również rodzice z małymi dziećmi, osoby z czasowymi ograniczeniami sprawności, kobiety w ciąży czy turyści z ciężkim bagażem.
Europejski Komitet Regionów zwracał uwagę również na ekonomiczny wymiar tego zjawiska. Osoby starsze częściej podróżują poza głównym sezonem wakacyjnym, dzięki czemu mogą wydłużać sezon turystyczny, wspierać lokalnych przedsiębiorców i zwiększać dochody regionów żyjących z turystyki. Rozwój turystyki przyjaznej wiekowi staje się więc nie tylko elementem polityki społecznej, ale także narzędziem rozwoju gospodarczego.
Jednocześnie Komitet podkreślał, że rozwój takiej oferty wymaga współpracy wielu sektorów. O jakości podróży osób starszych decyduje nie tylko hotel czy biuro podróży, ale również transport publiczny, dostęp do opieki zdrowotnej, planowanie przestrzeni miejskiej, bezpieczeństwo, cyfrowe usługi i lokalna infrastruktura. Dopiero wszystkie te elementy razem tworzą środowisko naprawdę przyjazne wiekowi.
Ta wizja sprzed niemal dekady dziś coraz mocniej znajduje potwierdzenie w badaniach naukowych. Pokazują one, że współcześni starsi podróżnicy nie oczekują taryfy ulgowej ani specjalnego traktowania. Chcą po prostu podróżować na takich samych zasadach jak wszyscy inni – z zachowaniem godności, niezależności i komfortu.
Jedno z najciekawszych badań na ten temat opublikowano w lipcu 2026 roku na łamach International Journal of Tourism Research. Naukowcy postanowili sprawdzić, czego naprawdę oczekują osoby po pięćdziesiątym roku życia podczas podróży i jakie bariery odbierają im radość z odkrywania świata.
Czego oczekują starsi podróżnicy?
Naukowcy przeprowadzili pogłębione wywiady z Amerykanami w wieku od 51 do 65 lat. Nie był to sondaż reprezentatywny dla całej populacji, lecz badanie jakościowe. Jego celem było zrozumienie doświadczeń podróżników, ich motywacji oraz przeszkód, z którymi spotykają się podczas wyjazdów. Wnioski okazały się zaskakująco spójne z tym, o czym od lat mówią eksperci zajmujący się starzeniem się społeczeństw. Choć badanie objęło osoby w wieku 51–65 lat, jego wnioski mogą być istotne również dla starszych podróżników. Wiele potrzeb związanych z komfortem, dostępnością i bezpieczeństwem podróżowania nie jest bowiem przypisana wyłącznie do konkretnej granicy wieku, lecz wynika z naturalnych zmian zachodzących wraz z procesem starzenia się.
Dla uczestników badania podróżowanie było czymś znacznie więcej niż wypoczynkiem. Respondenci opisywali je jako sposób na utrzymanie aktywności, ciekawości świata i poczucia sprawczości. Aż 92 proc. badanych mówiło, że podróże pozwalają im poznawać nowe kultury, historię i lokalne tradycje, a tym samym utrzymywać sprawność intelektualną. Wyjazdy traktowali jako formę nieustannej edukacji.
Dla 83 proc. uczestników podróżowanie było również potwierdzeniem własnej niezależności. Emerytura nie oznaczała dla nich wycofania z życia, ale możliwość robienia rzeczy, na które wcześniej brakowało czasu. Wyjazdy stawały się dowodem, że nadal potrafią planować, podejmować decyzje i radzić sobie w nowych sytuacjach.
Równie ważny okazał się wymiar społeczny. Niemal wszyscy rozmówcy podkreślali, że podróże wzmacniają więzi rodzinne – szczególnie podczas wspólnych wyjazdów z dziećmi i wnukami – a także pomagają nawiązywać nowe znajomości i przeciwdziałają samotności.
Dla części badanych podróże miały również wymiar duchowy. Kontakt z naturą, krajobrazami czy zabytkami skłaniał do refleksji i dawał poczucie wdzięczności.
Problemem nie jest wiek, lecz źle zaprojektowane podróże
Jednocześnie badanie pokazuje, że współczesna turystyka wciąż bywa projektowana z myślą o „przeciętnym” młodym turyście. Najczęściej wskazywaną przeszkodą było zmęczenie fizyczne i bariery związane z mobilnością. Mówiło o nich 83 proc. uczestników. Chodziło przede wszystkim o długie odcinki do przejścia, strome schody oraz brak miejsc, gdzie można choć na chwilę usiąść.
Co ciekawe, badani nie mówili o własnej niesprawności. Wielokrotnie podkreślali, że schody są w stanie pokonać. Problem pojawia się później – kiedy taki wysiłek odbiera energię potrzebną do dalszego zwiedzania. Trzy czwarte badanych zwracało również uwagę na problemy związane z organizacją podróży – tłok, niewygodny transport, śliskie podłogi w hotelach czy zbyt małą liczbę miejsc do odpoczynku.
Ponad połowa respondentów wskazywała również na bariery informacyjne. Nieczytelne oznakowanie, trudności językowe czy skomplikowane systemy informacji i rezerwacji sprawiają, że podróż staje się niepotrzebnie stresująca.
Badacze zwrócili uwagę jeszcze na jeden ciekawy problem, o którym mówi się stosunkowo rzadko. Osoby podróżujące samotnie często mają poczucie, że oferta turystyczna została zaprojektowana przede wszystkim dla par i rodzin. Mówili o tym głównie uczestnicy podróżujący w pojedynkę. Chodzi nie tylko o wysokie dopłaty do pokoi jednoosobowych, ale także o sposób organizowania wyjazdów czy przestrzeni hotelowych. Samotni seniorzy często czują się pomijani lub wręcz karani za to, że podróżują bez partnera.
Nie specjalne traktowanie, lecz normalność
Najciekawsze okazały się jednak odpowiedzi na pytanie o to, czego starsi podróżnicy oczekują od branży turystycznej. Zdecydowana większość respondentów nie chciała specjalnych przywilejów. Nie oczekiwali osobnych wyjazdów dla seniorów ani wyjątkowego traktowania. Chcieli przede wszystkim rozwiązań, które staną się standardem: miejsc do siedzenia podczas zwiedzania, bezpiecznych, antypoślizgowych nawierzchni, czytelnych informacji, możliwości wyboru tempa zwiedzania, wycieczek organizowanych według zainteresowań, a nie wieku uczestników, prostych w obsłudze aplikacji pomagających odnaleźć drogę lub porozumieć się w obcym kraju.
Autorzy badania podkreślają, że właśnie na tym polega prawdziwa turystyka przyjazna wiekowi. Nie na tworzeniu osobnego świata dla seniorów, ale na projektowaniu usług, z których wygodnie korzysta każdy.
Turystyka przyjazna wiekowi to wyzwanie także dla Polski
Choć przywoływane badanie przeprowadzono w Stanach Zjednoczonych, opisane w nim zjawiska mają charakter uniwersalny i dobrze wpisują się w zmiany zachodzące również w Polsce. Według danych GUS osoby w wieku 60 lat i więcej stanowią już ponad jedną czwartą mieszkańców kraju, a ich liczba będzie nadal rosła. Wraz z tym zmienia się również profil turysty. Dla branży turystycznej oznacza to konieczność dostosowania oferty do zróżnicowanych potrzeb starszych klientów.
Piotr Czubowicz
Redaktor Magazynu „Polityka Senioralna”

