W polskich szkołach nadchodzi okres głębokiej zmiany demograficznej. Liczba dzieci będzie spadać, a w najbliższych latach z zawodu odejdzie na emeryturę kilka tysięcy nauczycieli. Nowy raport VULCAN pokazuje, że samorządy będą musiały planować oświatę w warunkach jednoczesnego spadku liczby uczniów i ubytku kadry.
Ubywać będzie zarówno uczniów, jak i nauczycieli
W 2025 roku w Polsce urodziło się około 238 tys. dzieci – najmniej od zakończenia II wojny światowej. Skutki tego spadku nie pojawią się w szkołach od razu. Najpierw odczują je przedszkola, później szkoły podstawowe, a w kolejnych latach także szkoły ponadpodstawowe.
Według prognoz przedstawionych w raporcie w roku szkolnym 2028/29 liczba przedszkolaków może być o około 30 proc. niższa niż w roku szkolnym 2022/23. Do końca dekady liczba pierwszoklasistów może natomiast zmniejszyć się o około 25 proc. Oznacza to, że samorządy będą musiały zmierzyć się z pytaniem, jak organizować sieć placówek w sytuacji, gdy dzieci będzie mniej.
Zmiana demograficzna nie oznacza wyłącznie problemu mniejszej liczby uczniów. Równie istotna jest sytuacja nauczycieli. Według raportu udział osób w wieku do 30 lat wśród nauczycieli spadł do 6 proc., podczas gdy coraz większą część kadry stanowią osoby mające 55 lat i więcej.
Jak wynika z danych przedstawionych przez VULCAN, w ciągu najbliższych pięciu lat około 6,5 tys. nauczycieli osiągnie wiek emerytalny. To odpowiada około 9,5 tys. etatów. Jednocześnie udział osób młodych wchodzących do zawodu pozostaje bardzo niski. Eksperci VULCAN zwracają uwagę, że może to oznaczać okres, w którym polskiej oświacie zacznie brakować nauczycieli, zanim jeszcze w pełni odczuje ona skutki spadku liczby uczniów.
Małe klasy będą coraz większym wyzwaniem dla samorządów
Spadek liczby dzieci będzie miał bezpośrednie konsekwencje dla organizacji szkół. Już dziś w szkołach podstawowych działa ponad 2300 oddziałów liczących mniej niż 12 uczniów. Tak małe klasy są kosztowne w utrzymaniu, ponieważ wydatki na nauczycieli i infrastrukturę rozkładają się na niewielką liczbę uczniów.
Problem będzie szczególnie widoczny w małych miejscowościach i na obszarach wiejskich. Dla samorządu szkoła jest jednak nie tylko miejscem prowadzenia zajęć. Często pełni również funkcję lokalnego centrum życia społecznego, a jej zamknięcie oznacza zmianę dostępności usług publicznych dla mieszkańców.
Dlatego zmiany demograficzne będą wymagały nie tylko odpowiedzi na pytanie, ile szkół powinno funkcjonować, ale również jak zapewnić mieszkańcom dostęp do edukacji, transportu, opieki i innych usług publicznych przy zmniejszającej się liczbie dzieci.
Oświata coraz większym obciążeniem dla lokalnych budżetów
Drugim ważnym wątkiem raportu są finanse. VULCAN wskazuje, że w 2025 roku różnica pomiędzy środkami przekazywanymi samorządom a faktycznymi wydatkami na realizację zadań oświatowych, określana jako luka oświatowa, wyniosła blisko 46 mld zł.
Oznacza to, że samorządy muszą przeznaczać znaczne środki z własnych budżetów na utrzymanie lokalnej oświaty. Problem może być coraz trudniejszy do rozwiązania, ponieważ spadek liczby uczniów nie będzie automatycznie oznaczał proporcjonalnego spadku kosztów.
Szkoła musi bowiem nadal funkcjonować niezależnie od tego, czy w klasie jest 25 uczniów, czy 10. Trzeba utrzymać budynki, ogrzewanie, administrację, transport, wyposażenie i kadrę. W efekcie demografia może zwiększać presję na budżety samorządów właśnie wtedy, gdy liczba dzieci będzie szybko maleć.
Demografia wymusi zmianę sposobu planowania oświaty
Raport VULCAN pokazuje paradoks, z którym w najbliższych latach będzie mierzyć się polska edukacja. Z jednej strony będzie coraz mniej dzieci, z drugiej – może zabraknąć osób gotowych pracować z nimi w szkołach. To oznacza, że polityka oświatowa samorządów będzie musiała w coraz większym stopniu opierać się na prognozach demograficznych. Decyzje dotyczące sieci szkół, zatrudnienia nauczycieli, inwestycji w budynki czy organizacji transportu będą wymagały patrzenia nie tylko na bieżące dane, ale również na to, jak będzie wyglądała lokalna społeczność za pięć, dziesięć czy piętnaście lat.
W tym sensie raport dotyczący oświaty jest również raportem o przyszłości lokalnych społeczności. Starzenie się społeczeństwa nie będzie bowiem widoczne wyłącznie w statystykach dotyczących osób starszych. Zmieni również szkoły, rynek pracy nauczycieli, strukturę wydatków samorządów i sposób organizowania usług publicznych.
Piotr Czubowicz
Redaktor Magazynu „Polityka Senioralna”

