Spadek liczby ludności, niedobór pracowników, rosnące potrzeby opiekuńcze i nierówności między regionami – zmiany demograficzne będą wpływać na niemal każdy obszar życia w Polsce. Uczestnicy debaty zorganizowanej przez Dziennik Gazetę Prawną pod hasłem „Demografia zmienia wszystko. Jak przeprojektować państwo, miasto i biznes na czas nowych wyzwań?” zastanawiali się, jak dostosować usługi publiczne, transport i rynek pracy do nowych realiów. Wśród poruszanych tematów znalazło się także miejsce osób dojrzałych wiekiem w zmieniającym się społeczeństwie.
Debatę w redakcji Dziennika Gazety Prawnej poprowadził Zbigniew Bartuś, redaktor i publicysta dziennika. W rozmowie uczestniczyli Marzena Okła-Drewnowicz, pełnomocnik rządu ds. polityki senioralnej, Hanna Strzelecka, wiceprezes Głównego Urzędu Statystycznego ds. statystyki społecznej, dr hab. Piotr Szukalski, prof. Uniwersytetu Łódzkiego, dr Marlena Kondrat, prezes Stowarzyszenia Fundamenty Długowieczności, Paweł Pastuła, dyrektor Biura Szkoleń i Rozwoju Pracowników Poczty Polskiej, Michał Litwin, dyrektor biura strategii POLREGIO, oraz Przemysław Wiśniewski, dyrektor Fundacji Zaczyn i redaktor naczelny „Polityki Senioralnej”.
Demografia nie zaskakuje. Od lat wiadomo, co nas czeka
Dyskusję rozpoczęto od przedstawienia sytuacji demograficznej Polski. Jako pierwsza głos zabrała wiceprezes GUS Hanna Strzelecka, która zwróciła uwagę, że spadek liczby ludności jest procesem długotrwałym. Pod koniec 2025 r. Polska liczyła około 37,3 mln mieszkańców, czyli o ponad milion mniej niż w 2012 r. Jednocześnie współczynnik dzietności spadł do około 1,07, znacznie poniżej poziomu 2,1, który w długim okresie pozwala na zastępowanie pokoleń.
Zmienia się również struktura wieku ludności. Przeciętne trwanie życia się wydłuża, a liczba osób w wieku produkcyjnym będzie systematycznie maleć. Według prognoz przywołanych podczas debaty w tej grupie, liczącej obecnie około 22 mln osób, do 2040 r. może ubyć około 2 mln, a do 2060 r. – około 7 mln.
Konsekwencje tych zmian wykraczają daleko poza system emerytalny. Mniejsza liczba osób pracujących oznacza większą presję na finansowanie usług publicznych, natomiast rosnąca liczba osób w zaawansowanym wieku będzie zwiększać zapotrzebowanie na ochronę zdrowia i opiekę.
Prof. Piotr Szukalski podkreślił, że zmian demograficznych nie można analizować wyłącznie na poziomie całego kraju. Ich przebieg jest silnie zróżnicowany regionalnie. Podczas gdy największe miasta i ich strefy podmiejskie przyciągają mieszkańców, wiele obszarów peryferyjnych doświadcza odpływu ludności, szczególnie młodych ludzi. W części powiatów spadek liczby mieszkańców w ciągu ostatniego ćwierćwiecza sięgał 20–25 proc. To oznacza nie tylko mniej potencjalnych pracowników, ale także konieczność przemyślenia organizacji szkół, transportu, ochrony zdrowia i usług społecznych.
Z perspektywy samorządów kluczowe staje się zatem pytanie, jak utrzymać dostępność usług w miejscach, w których mieszkańców ubywa, a udział osób starszych rośnie. Demografia daje możliwość przewidywania zmian z dużym wyprzedzeniem. Problemem pozostaje przełożenie prognoz na decyzje podejmowane już dziś.
„Wszystko musi się zmienić”
– Wszystko musi się zmienić. Zmieni się rynek pracy, zmieni się system usług społecznych, zmieni się system usług zdrowotnych – mówił Przemysław Wiśniewski.
Jego zdaniem starzenia się społeczeństwa nie można traktować wyłącznie jako problemu obecnych seniorów. To wyzwanie dotyczące wszystkich pokoleń, również dzisiejszych dwudziesto- i czterdziestolatków, którzy w przyszłości będą korzystać z systemu emerytalnego, potrzebować usług opiekuńczych i wspierać starszych członków rodzin.
Potrzebna jest zatem infrastruktura społeczna i technologiczna odpowiadająca na różne potrzeby: zarówno aktywnych osób w wieku 60, 70 czy 80 lat, jak i tych, które tracą samodzielność i wymagają codziennej pomocy. Odpowiedzialność za przygotowanie na te zmiany spoczywa na administracji centralnej, samorządach, organizacjach społecznych i biznesie. Szczególną rolę odgrywają samorządy, które planują lokalną infrastrukturę i organizują wiele usług bezpośrednio dostępnych mieszkańcom.
Wiśniewski zwracał również uwagę, że automatyzacja i sztuczna inteligencja nie rozwiążą wszystkich problemów związanych z niedoborem pracowników. W usługach wymagających bezpośredniego kontaktu, zwłaszcza w opiece nad osobami niesamodzielnymi, nadal niezbędna będzie praca ludzi. Dlatego potrzebna jest także poważna rozmowa o migracji, integracji cudzoziemców i długofalowej strategii rozwoju państwa.
Poczta i kolej to również część polityki społecznej
Praktyczne konsekwencje zmian demograficznych pokazano na przykładzie Poczty Polskiej i kolei regionalnej. Placówki pocztowe i listonosze pozostają ważnym punktem kontaktu z usługami, szczególnie w mniejszych miejscowościach. Cyfryzacja może ułatwiać załatwianie spraw, ale nie powinna oznaczać rezygnacji z tradycyjnej obsługi osób, które potrzebują bezpośredniego kontaktu i pomocy.
Podobnie transport kolejowy to nie tylko kwestia infrastruktury. Dostępne połączenia umożliwiają dojazd do pracy, lekarza i instytucji kultury, a tym samym pomagają mieszkańcom mniejszych miejscowości zachować samodzielność bez konieczności przeprowadzki. Wśród omawianych propozycji znalazły się nowe mechanizmy finansowania kolei regionalnej oraz nadawanie dworcom dodatkowych funkcji społecznych.
Uczestnicy zwracali też uwagę na możliwość lepszego wykorzystania istniejących budynków i zasobów lokalnych. Zamiast zawsze tworzyć nowe instytucje, można dostosowywać już istniejącą infrastrukturę do zmieniających się potrzeb mieszkańców.
Od polityki senioralnej do polityki długowieczności
Z debaty wyłonił się wniosek, że odpowiedź na zmiany demograficzne nie może ograniczać się do pojedynczych programów dla osób starszych. Potrzebne jest podejście obejmujące rynek pracy, ochronę zdrowia, opiekę, transport, mieszkalnictwo i organizację usług publicznych. Ważne jest również uwzględnianie różnic między regionami i między samymi osobami starszymi.
Przygotowanie na długowieczność oznacza więc nie tylko reagowanie na potrzeby rosnącej grupy najstarszych mieszkańców, ale także planowanie warunków życia kolejnych pokoleń. Dane i prognozy demograficzne są dostępne. Najważniejsze pozostaje wykorzystanie ich w decyzjach podejmowanych dziś – zanim niedobór pracowników i braki w usługach jeszcze mocniej odczują mieszkańcy i lokalne społeczności.
Zdjęcie: Wojtek Górski
Piotr Czubowicz
Redaktor Magazynu „Polityka Senioralna”

