Relacja ze śniadania prasowego organizowanego przez Medyczną Rację Stanu
Starzenie się społeczeństwa jest jednym z najważniejszych wyzwań zdrowotnych. Seniorzy żyją dłużej, chcą pozostawać aktywni, opiekować się wnukami, pracować i uczestniczyć w życiu społecznym. Warunkiem tej aktywności jest jednak zdrowie, a to oznacza konieczność zapewnienia dostępu do skutecznego leczenia oraz budowania bezpieczeństwa lekowego państwa.
Właśnie tym zagadnieniom poświęcone było śniadanie prasowe zorganizowane przez Medyczną Rację Stanu, które odbyło się 28 maja w warszawskiej Villi Foksal. W debacie udział wzięli:
- prof. Artur Mamcarz, III Klinika Chorób Wewnętrznych i Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego
- dr Michał Sutkowski, prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce, współzałożyciel Medycznej Racji Stanu
- mec. Katarzyna Czyżewska, Czyżewscy kancelaria adwokacka
- Magdalena Kołodziej, prezes Fundacji My Pacjenci
Nie tylko długość życia, ale jego jakość
Prof. Artur Mamcarz rozpoczął dyskusję z perspektywy klinicysty i kardiologa, podkreślając, że współczesna medycyna nie może ograniczać się wyłącznie do wydłużania życia. Równie ważne jest utrzymanie jego dobrej jakości — sprawności, samodzielności i możliwości aktywnego funkcjonowania w społeczeństwie. Jak zaznaczał, sam numer PESEL nie definiuje dziś starości, ponieważ osoby w tym samym wieku kalendarzowym mogą różnić się kondycją biologiczną i poziomem aktywności.
Profesor zwracał uwagę, że definicja seniora stopniowo się zmienia, a granica wieku przesuwa się wraz z wydłużaniem średniej długości życia. Przywołał przykład Włoch, gdzie za seniorów uznaje się osoby powyżej 75. roku życia. Z perspektywy lekarza praktyka widzi pacjentów w bardzo różnej kondycji zdrowotnej — jedni zachowują pełną sprawność nawet po setce, inni znacznie wcześniej wymagają intensywnego leczenia i opieki. Wspomniał historię 103-letniej pacjentki z zawałem serca, która bardziej niż hospitalizacją martwiła się tym, czy zdąży wrócić na umówione spotkanie gry w brydża. Jak podkreślał, takie przykłady pokazują, że biologiczny wiek człowieka często ma większe znaczenie niż data urodzenia.
W tym kontekście lista bezpłatnych leków 65+ to narzędzie zwiększające dostęp do nowoczesnych terapii zgodnych z rekomendacjami ekspertów i jednocześnie wspierające samodzielność seniorów. Profesor podkreślał, że dla wielu osób starszych, szczególnie tych o ograniczonych dochodach, bezpłatne leczenie oznacza realną możliwość kontynuowania terapii oraz zapobiegania groźnym powikłaniom chorób przewlekłych.
Dużo miejsca poświęcił także kwestii adherencji, czyli regularnego stosowania zaleconego leczenia. Jak zaznaczał, pacjenci nie zawsze potrzebują skomplikowanego języka medycznego i szczegółowych opisów mechanizmów działania leków. Znacznie skuteczniejsze okazuje się pokazanie konkretnych korzyści: możliwości uniknięcia udaru, zachowania sprawności, samodzielnego poruszania się czy wejścia po schodach bez zadyszki. To właśnie zrozumienie sensu terapii buduje motywację do regularnego przyjmowania leków.
Ekspert mówił również o problemie inercji terapeutycznej, czyli zbyt późnego wdrażania skutecznego leczenia, mimo dostępnych możliwości terapeutycznych. Wskazywał także na rosnącą rolę nowych technologii w opiece nad seniorami. Cyfrowe rozwiązania wspierające dokumentację wizyt, monitorowanie terapii i komunikację z pacjentem mogą — jego zdaniem — w przyszłości znacząco poprawić skuteczność leczenia oraz bezpieczeństwo osób starszych.
Profesor zwrócił również uwagę na znaczenie profilaktyki, w tym szczepień ochronnych. Jak podkreślał, ich celem nie jest wyłącznie ograniczenie liczby infekcji, ale także zapobieganie hospitalizacjom, które dla seniorów często oznaczają gwałtowne pogorszenie stanu zdrowia i utratę samodzielności. Nawet skuteczne leczenie szpitalne może bowiem pozostawić trwałe konsekwencje funkcjonalne, utrudniające powrót do wcześniejszej aktywności.
Lek skuteczny to lek przyjmowany
Perspektywę lekarzy rodzinnych przedstawił dr Michał Sutkowski, który podkreślał, że środowisko POZ bardzo wysoko ocenia funkcjonowanie programu 65+, szczególnie z punktu widzenia pacjentów mniej zamożnych. Jak zaznaczał, bezpłatne leki budują u seniorów poczucie bezpieczeństwa i zmniejszają ryzyko rezygnacji z terapii z powodów finansowych.
Dr Sutkowski przypominał jednak, że samo wystawienie recepty nie oznacza jeszcze skutecznego leczenia. Wielu pacjentów nadal nie wykupuje części leków, szczególnie tych pozostających odpłatnymi. — Lek skuteczny to lek dostępny, dobrze zaordynowany i przede wszystkim przyjmowany przez pacjenta — podkreślał podczas debaty.
Ekspert krytycznie odniósł się również do nadmiernego korzystania z tzw. porad receptowych bez bezpośredniego kontaktu z pacjentem. Jego zdaniem może to obniżać bezpieczeństwo terapii, zwłaszcza u seniorów cierpiących na wielochorobowość i przyjmujących wiele preparatów jednocześnie.
W dyskusji mocno wybrzmiał także problem marnowania leków. Jak przypomniał dr Sutkowski, każdego roku utylizowane są dziesiątki ton niewykorzystanych preparatów. Przyczyną jest m.in. gromadzenie leków „na zapas”, powielanie recept czy przerywanie terapii. Eksperci podkreślali, że racjonalne gospodarowanie lekami powinno stać się wspólną odpowiedzialnością pacjentów, lekarzy i całego systemu ochrony zdrowia.
Bezpieczeństwo lekowe państwa i „Polski Lek”
Istotnym wątkiem spotkania było również bezpieczeństwo lekowe państwa. Mec. Katarzyna Czyżewska przypominała, że pandemia COVID-19 oraz kryzysy geopolityczne pokazały, jak bardzo Europa uzależniła się od dostaw substancji czynnych z Azji. Dlatego coraz większego znaczenia nabiera status tzw. „Polskiego Leku”, wprowadzony w ramach dużej nowelizacji ustawy refundacyjnej z 2023 roku.
Status ten otrzymują preparaty produkowane w Polsce lub oparte na substancjach czynnych wytwarzanych na terenie kraju. Jak podkreślała ekspertka, skracanie łańcuchów dostaw i wzmacnianie krajowej produkcji farmaceutyków staje się dziś jednym z filarów bezpieczeństwa zdrowotnego państwa. Czyżewska odniosła się także do pojawiających się w debacie publicznej informacji dotyczących kosztów programu 65+. Wyjaśniała, że często przywoływana kwota 9 mld zł obejmuje łączne koszty refundacji leków dla seniorów i dzieci, a nie wyłącznie dopłaty związane z samą listą 65+.
Ekspertka wyraziła również zaniepokojenie praktyką NFZ polegającą na kierowaniu do lekarzy pism sugerujących przepisywanie tańszych zamienników leków. Jej zdaniem może to wywierać presję na decyzje terapeutyczne i naruszać autonomię kliniczną lekarza.
Seniorzy chcą być aktywni, ale potrzebują poczucia bezpieczeństwa
Perspektywę pacjentów przedstawiła Magdalena Kołodziej z Fundacji My Pacjenci. Jak wskazywała, większość seniorów zmaga się dziś z wielochorobowością i wielolekowością, a ponad połowa ocenia swój stan zdrowia jedynie jako przeciętny. Mimo to coraz więcej osób po 65. roku życia wybiera model aktywnego starzenia się — chce podróżować, wspierać rodzinę, opiekować się wnukami i jak najdłużej zachować samodzielność.
Zdaniem Kołodziej lista 65+ przełamała realną barierę finansową w dostępie do terapii, choć obawy związane z kosztami leczenia nadal są obecne wśród seniorów. Prezes Fundacji My Pacjenci zwracała także uwagę, że pacjenci są bardzo przywiązani do konkretnych preparatów i źle reagują na częste zmiany leków. Zbyt częste modyfikacje terapii mogą prowadzić do dezorientacji i pogorszenia adherencji.
Eksperci byli zgodni, że kluczowe znaczenie ma dziś edukacja pacjentów oraz rozwój opieki koordynowanej. Coraz większą rolę mogą odgrywać również rozwiązania cyfrowe wspierające lekarzy i farmaceutów w monitorowaniu terapii, ograniczaniu marnowania leków i poprawie skuteczności leczenia.
Debata organizowana przez Medyczną Rację Stanu pokazała, że polityka senioralna musi coraz wyraźniej stawać się elementem strategii rozwoju państwa. Programy takie jak lista 65+ są dziś postrzegane nie tylko jako forma wsparcia społecznego, ale także inwestycja w zdrowie publiczne, aktywność społeczną seniorów i stabilność całego systemu ochrony zdrowia.
Piotr Czubowicz
Redaktor Magazynu „Polityka Senioralna”

