Najwyższa Izba Kontroli opublikowała wyniki kontroli dotyczącej opieki nad osobami starszymi cierpiącymi na choroby neurodegeneracyjne, w tym chorobę Alzheimera. Wnioski są druzgocące: po dekadzie od poprzedniej kontroli NIK w tym obszarze — przeprowadzonej w 2016 roku — niemal nic się nie zmieniło. Chorzy i ich opiekunowie nadal pozostawieni są w dużej mierze sami sobie, a zakres pomocy zależy głównie od miejsca zamieszkania, a nie od gwarantowanych rozwiązań systemowych.
680 tysięcy chorych — i to tylko tych zdiagnozowanych
Według danych Ministerstwa Zdrowia na koniec 2024 roku na choroby neurodegeneracyjne chorowało w Polsce łącznie 680 tysięcy osób. Wśród nich 226 tysięcy zmagało się z chorobą Alzheimera, a 205 tysięcy z nich stanowiły osoby starsze. To o 32 tysiące więcej niż w 2022 roku.
Liczby te mogą być jednak znacząco zaniżone. Kontrolerzy NIK zwracają uwagę, że dotyczą wyłącznie osób zdiagnozowanych. Dla porównania — niezależny Institute for Health Metrics and Evaluation szacował, że już w 2019 roku na chorobę Alzheimera lub choroby pokrewne chorowało w Polsce 585 tysięcy osób, podczas gdy dane NFZ wykazywały jedynie 379 tysięcy.
Skala problemu będzie rosnąć. Zgodnie z prognozami GUS liczba osób w wieku 60 lat i starszych wzrośnie do 2060 roku do prawie 12 milionów — co będzie stanowić 38,5 procent całej populacji. Choroby neurodegeneracyjne, silnie związane z wiekiem, staną się jednym z największych wyzwań systemu opieki.
Lekarze nie badają pamięci. Pilotaż wczesnej diagnostyki odwołany
Kluczem do skutecznego leczenia chorób otępiennych jest wczesna diagnostyka. Tymczasem NIK ustaliła, że w trzech skontrolowanych placówkach podstawowej opieki zdrowotnej zdecydowana większość lekarzy nie oceniała stanu funkcji poznawczych pacjentów w wieku senioralnym ani nie korzystała ze standaryzowanych testów przesiewowych.
Co więcej — u żadnego z 230 pacjentów powyżej 75. roku życia, których dokumentację przejrzała Izba, nie przeprowadzono wstępnej oceny geriatrycznej. Jako przyczynę wskazywano brak Centrów Zdrowia 75+, które miały być kluczowym elementem ustawy o opiece geriatrycznej wchodzącej w życie 1 stycznia 2024 roku — w skontrolowanych województwach po prostu ich nie uruchomiono.
Jeszcze w 2022 roku opracowano program pilotażowy wczesnego wykrywania zaburzeń otępiennych u osób po 60. roku życia. Minister Zdrowia ostatecznie zrezygnował z jego wdrożenia, tłumacząc to koniecznością przeformułowania założeń. Program nie doczekał się zastępnika.
Potrzeba takich badań jest tymczasem wyraźna: w ankiecie przeprowadzonej na zlecenie NIK w 2024 roku respondenci ocenili konieczność wykonywania badań przesiewowych w kierunku choroby Alzheimera u osób 60+ na 8,99 w skali dziesięciopunktowej. W 2016 roku było to 8,72 — potrzeba rośnie, a działania stoją w miejscu.
Resortowy pat trwał lata. Krajowy program uchwalono dopiero w grudniu 2025 r.
NIK wskazuje, że do kwietnia 2024 roku Ministerstwo Zdrowia i Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej nie współpracowały ze sobą w zakresie opieki nad osobami z chorobami neurodegeneracyjnymi — mimo że rząd zobowiązał je do tego już w 2018 roku.
Prace nad „Krajowym Programem Działań wobec Chorób Otępiennych, polityka publiczna do roku 2030″ zintensyfikowano dopiero w trakcie trwania kontroli NIK w 2024 roku. Rząd uchwalił program 11 grudnia 2025 roku. Izba ocenia go jednak z rezerwą: dokument zawiera przede wszystkim kolejne zadania o charakterze analitycznym, legislacyjnym i organizacyjnym — zaplanowane do realizacji w następnych latach — a nie gotowe rozwiązania dla chorych i ich rodzin.
W tym czasie kolejni ministrowie zdrowia nie wdrożyli szeregu działań, które od lat figurowały w dokumentach strategicznych. Nie włączono świadczeń Dziennych Domów Opieki Medycznej do koszyka gwarantowanego, nie opracowano standardów opieki dla osób z zespołami otępiennymi ani standardu Dziennych Centrów Wsparcia Pamięci, nie powołano Krajowej Rady do Spraw Opieki Geriatrycznej — choć ta ostatnia była wprost wskazana w ustawie. Nie włączono też opiekunów medycznych do personelu udzielającego świadczeń gwarantowanych w opiece domowej.
Ciężar opieki spada na rodziny — głównie kobiety
Choroby neurodegeneracyjne wymagają długofalowej, intensywnej opieki. Według specjalistów jej średni czas trwania wynosi około pięciu lat. W zdecydowanej większości przypadków podejmują się jej członkowie rodziny — przede wszystkim kobiety w wieku 45–65 lat, żony i córki, które muszą rezygnować z pracy zarobkowej.
W okresie objętym kontrolą osoby te mogły liczyć na wsparcie państwa jedynie w ograniczonym zakresie — na zasadach ogólnych, bez rozwiązań uwzględniających specyfikę opieki nad chorymi z zaburzeniami poznawczymi. Tymczasem długotrwałe sprawowanie takiej opieki niesie poważne konsekwencje dla fizycznego i psychicznego zdrowia opiekuna.
Skala poczucia osamotnienia rodzin jest mierzalna. W badaniu społecznym przeprowadzonym na zlecenie NIK w 2016 roku 59 procent respondentów wskazało, że chorzy na Alzheimera i ich opiekunowie są pozostawieni bez wsparcia. W 2024 roku odsetek ten wzrósł do 76 procent.
Gminy niemal nie działają. Służby bez przeszkolenia
Analiza ankietowa przeprowadzona przez NIK w niemal 80 procentach gmin z województw śląskiego, wielkopolskiego i podkarpackiego przyniosła alarmujące wyniki. W latach 2022–2024 zaledwie 17,5 procent z badanych gmin przeprowadziło diagnozę sytuacji osób starszych i ich opiekunów. Ponad 88 procent gmin nie realizowało żadnego programu skierowanego specjalnie do osób z chorobami neurodegeneracyjnymi.
Niepokojący jest też stan przygotowania służb, które na co dzień mogą zetknąć się z osobami dotkniętymi demencją. Spośród 100 jednostek straży gminnej i miejskiej objętych badaniem tylko w pięciu część pracowników była przeszkolona w zakresie postępowania z osobami chorymi na choroby neurodegeneracyjne. W pozostałych 95 jednostkach żaden z ponad 1600 funkcjonariuszy nie przeszedł takiego szkolenia. Wśród komend policji i straży pożarnej przeszkolonych było zaledwie 19 procent jednostek.
Co dalej? NIK żąda działań systemowych
Izba sformułowała wnioski do Ministra Zdrowia, Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, marszałków województw oraz organów wykonawczych gmin. W centrum postulatów stoi konieczność opracowania — we współpracy międzyresortowej — zintegrowanego modelu opieki: obejmującego zarówno opiekę zdrowotną, jak i pomoc społeczną, zapewniającego ciągłość wsparcia od etapu diagnozy aż po opiekę paliatywną, dostępnego niezależnie od miejsca zamieszkania i sytuacji finansowej pacjenta.
NIK domaga się też zwiększenia dostępu do wczesnej diagnostyki, objęcia programami wsparcia opiekunów rodzinnych oraz systematycznego gromadzenia danych o skali chorób otępiennych w Polsce. Osobno Izba zaleca przeszkolenie funkcjonariuszy straży gminnych, policji i straży pożarnej w zakresie kontaktów z osobami chorymi.
Kontrola objęła lata 2022–2024. Na jej potrzeby NIK zbadała Ministerstwo Zdrowia, Ministerstwo Rodziny, trzy urzędy marszałkowskie, trzy placówki POZ, trzy ośrodki pomocy społecznej oraz trzy organizacje pozarządowe. Przeprowadzono również badanie ankietowe obejmujące gminy oraz komendy służb mundurowych.
Źródło: Najwyższa Izba Kontroli, raport „Osoby starsze z chorobami neurodegeneracyjnymi wciąż bez kompleksowej opieki”, opublikowany 21 maja 2026 r.*
Piotr Czubowicz
Redaktor Magazynu „Polityka Senioralna”

