Nawet 60 proc. upadków osób starszych zdarza się we własnym domu — często podczas wykonywania najprostszych codziennych czynności. O tym, jakie zagrożenia kryją mieszkania seniorów, dlaczego drobne zmiany mogą zrobić ogromną różnicę i co ma zmienić kampania „Bezpieczny Dom Prawem Seniora”, rozmawiamy z Magdą Koźluk z Fundacji Habitat for Humanity Poland.

Magda Koźluk
Architektka i menedżerka projektów społecznych, ekspertka Fundacji Habitat for Humanity Poland. Specjalizuje się we wdrażaniu innowacyjnych rozwiązań mieszkaniowych, łącząc myślenie projektowe z systemowym podejściem do zmiany społecznej.
Piotr Czubowicz: Fundacja Habitat for Humanity rozpoczęła kampanię „Bezpieczny Dom Prawem Seniora”. Jaki jest jej główny cel i do kogo jest skierowana?
Głównym celem kampanii jest zwrócenie uwagi na to, w jakim stanie są mieszkania osób starszych i czy rzeczywiście wspierają ich bezpieczeństwo oraz pozwalają jak najdłużej zachować samodzielność i niezależność. Chcemy pokazać, że dom może być ogromnym wsparciem w codziennym funkcjonowaniu seniora — ale może też stać się źródłem realnych zagrożeń, jeśli nie jest odpowiednio dostosowany do zmieniających się potrzeb.
Kampanię kierujemy przede wszystkim do seniorów, ale również do ich bliskich — dzieci, wnuków i opiekunów — ponieważ to właśnie rodzina bardzo często odgrywa kluczową rolę w dostrzeganiu problemów i wspieraniu zmian. Zależy nam jednak także na wywołaniu szerszej społecznej refleksji. Starzenie się dotyczy nas wszystkich — każdy z nas kiedyś będzie seniorem. Warto więc już dziś zadać sobie pytanie, czy nasze mieszkania będą odpowiadały na potrzeby różnych etapów życia i czy będą miejscem, w którym można bezpiecznie i komfortowo się starzeć.
Przygotowaliście kompendium wiedzy, które wyczerpująco diagnozuje problem. Bazując na tej wiedzy — jakie są największe i najczęstsze bariery w mieszkaniach seniorów?
Warto spojrzeć na ten problem na dwóch poziomach: po pierwsze są to bariery związane z samym budynkiem, a po drugie — bariery wewnątrz mieszkań. Jeśli mówimy o budynkach, zwłaszcza tych starszych, z wielkiej płyty, największym wyzwaniem często okazuje się brak wind, obecność półpięter czy ciężkie drzwi wejściowe. To elementy, które mogą wydawać się drobne, ale w praktyce bardzo utrudniają codzienne funkcjonowanie i ograniczają samodzielność.
W naszej kampanii skupiamy się jednak przede wszystkim na wnętrzach mieszkań, bo to właśnie tam seniorzy i ich rodziny mają największy wpływ na zmiany, które można wdrożyć stosunkowo szybko i niewielkim kosztem. Najbardziej oczywistym przykładem jest łazienka — jedno z miejsc o najwyższym ryzyku wypadków. Wanna zamiast prysznica może stanowić poważne zagrożenie, ponieważ wejście do niej wymaga sprawności, równowagi i siły, które z wiekiem często się obniżają.
Nasze badania pokazują, że ogromną różnicę robią nawet niewielkie rozwiązania: uchwyty przy ścianach, mata antypoślizgowa czy stołek pod prysznicem. To z pozoru drobne elementy, ale znacząco zwiększają bezpieczeństwo, komfort i poczucie niezależności. I właśnie o to chodzi — żeby dzięki prostym zmianom umożliwić seniorom jak najdłuższe, bezpieczne życie we własnym domu.
A jak wygląda sytuacja w kuchni?
W kuchni kluczowa jest organizacja przestrzeni. Wraz z wiekiem wiele czynności wykonuje się na siedząco, dlatego warto zapewnić możliwość wygodnego przysiadywania. Duże znaczenie ma też wysokość szafek i łatwy dostęp do najczęściej używanych rzeczy. Często okazuje się, że lepszym rozwiązaniem jest większa liczba szuflad, do których jest bardziej swobodny dostęp niż do klasycznie otwieranych szafek.
Istotne jest również bezpieczeństwo związane z urządzeniami, szczególnie kuchenką gazową, oraz odpowiednie oświetlenie, które często bywa niedoceniane, a ma ogromny wpływ na codzienne funkcjonowanie.
Czy w waszej dotychczasowej pracy w ramach kampanii pojawiło się coś, co szczególnie was zaskoczyło?
Największym zaskoczeniem była dla nas skala wpływu bardzo drobnych zmian na codzienne funkcjonowanie seniorów. Często myślimy o dostosowaniu mieszkań w kategoriach dużych, kosztownych remontów, tymczasem okazuje się, że nie zawsze są one konieczne. Niejednokrotnie wystarczą niewielkie usprawnienia — takie jak montaż uchwytów, poprawa oświetlenia czy usunięcie progów — aby znacząco zwiększyć bezpieczeństwo i komfort życia. To ważny wniosek, bo pokazuje, że poprawa warunków mieszkaniowych seniorów jest bardziej dostępna, niż wielu osobom się wydaje.
Czym jest przygotowane przez was kompendium wiedzy?
Na tym etapie przygotowaliśmy przede wszystkim raport, którego celem jest diagnoza problemu i pokazanie skali zjawiska. Zebraliśmy w nim najważniejsze dane dotyczące warunków mieszkaniowych seniorów, wskazaliśmy najczęstsze bariery architektoniczne oraz zagrożenia, z którymi osoby starsze mierzą się na co dzień we własnych domach.
Zależało nam jednak nie tylko na opisie problemu, ale także na dostarczeniu praktycznych narzędzi. Dlatego uzupełnieniem raportu są materiały dostępne na stronie kampanii — między innymi quiz oraz checklista, które pozwalają samodzielnie ocenić mieszkanie pod kątem bezpieczeństwa. Dzięki nim można sprawdzić, czy w domu występują potencjalne zagrożenia, takie jak śliskie podłogi, niebezpieczne progi, niewystarczające oświetlenie czy brak odpowiednich zabezpieczeń w łazience. To prosty pierwszy krok, który może stać się początkiem realnej zmiany.
Według statystyk bardzo dużo wypadków ma miejsce w domu. Jak duża jest skala problemu?
Szacuje się, że nawet do 60 procent upadków osób starszych ma miejsce w domu, często podczas wykonywania bardzo prostych czynności, takich jak sięganie po przedmioty czy potknięcie się o próg. W Polsce jednak wciąż brakuje pełnych, systemowych danych pokazujących skalę konsekwencji takich zdarzeń.
Na ile proponowane rozwiązania są dostępne dla seniorów, szczególnie tych z ograniczonym budżetem?
To duże wyzwanie, ponieważ systemowego wsparcia w dostosowywaniu mieszkań w Polsce jest wciąż niewiele. Istnieją pewne formy pomocy, na przykład środki dla osób z niepełnosprawnościami, ale nie obejmują one wszystkich seniorów.
Warto jednak patrzeć na rozwiązania z innych krajów. We Francji działa system „jednego okienka”, w którym senior składa jeden wniosek na dostosowanie mieszkania do potrzeb swojego wieku, a finansowanie pochodzi z różnych źródeł, ale całość obsługiwana jest w jednym miejscu. W Holandii działa specjalny fundusz WMO (Social Support Act), który zapewnia finansowanie dostosowań mieszkań dla seniorów i osób z niepełnosprawnościami, a wiele gmin oferuje usługi doradcze i finansowe wspierające wybór najlepszych rozwiązań (np. łazienki bez barier, montaż pochylni, podjazdów).
Czy w Polsce są jakieś dobre praktyki w tym zakresie?
Jednym z ciekawszych przykładów jest program „Remont dla Seniora” w Wołominie. Seniorzy mogą zgłaszać drobne potrzeby remontowe, a gmina zatrudnia fachowca, który je realizuje. Program ten nie tylko zwiększa bezpieczeństwo, ale też buduje zaufanie i ogranicza ryzyko nadużyć ze strony nieuczciwych wykonawców. Co ważne, jest to rozwiązanie stosunkowo niedrogie dla samorządu, a jednocześnie bardzo dobrze odbierane społecznie. Warto zastanowić się nad jego skalowaniem w innych miastach i gminach.
Co dalej z kampanią „Bezpieczny dom seniora”?
Kolejnym krokiem jest przygotowanie praktycznego poradnika remontowego, który pokaże konkretne rozwiązania dostosowane do różnych potrzeb i możliwości finansowych. Chcemy także przeprowadzić pilotażowe remonty mieszkań seniorów, aby pokazać w praktyce, jakie zmiany można wprowadzić bez konieczności generalnego remontu. Zależy nam, aby były to rozwiązania realne i możliwe do wdrożenia, tak aby każdy mógł zainspirować się i dostosować swoje mieszkanie do własnych potrzeb.
Dziękuję za rozmowę.
Więcej o kampanii: BEZPIECZNY DOM SENIORA
Fundacja Zaczyn, wydawca Magazynu „Polityka Senioralna” jest partnerem wspierającym kampanię „Bezpieczny Dom Prawem Seniora”.
Piotr Czubowicz
Redaktor Magazynu „Polityka Senioralna”

